Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta świąteczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta świąteczne. Pokaż wszystkie posty

20 lutego 2016

Kruchy przekładaniec do kawy


Ciasto upieczone z przypadku - potrzebowałam białek do makaroników, a jak już miałam niepotrzebne żółtka, to "jakoś tak wyszło", że upiekłam drugie ciasto:)
Placek okazał się hitem, był delikatny, kruchy i bardzo wciągający. Jest doskonałym dodatkiem do niedzielnej kawy, bardzo polecam. Oryginalny przepis zakłada zrobienie nadzienia owocowego od podstaw, ale ponieważ to był spontaniczny i nieplanowany wypiek, użyłam przetworów ze słoika (domowej roboty) i taką też wersję podaję poniżej.

Składniki:

2 szklanki i 2 łyżki mąki krupczatki (użyłam zwykłej tortowej i ciasto było idealnie kruche)
250 g masła
1 szklanka cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
2 żółtka
ok. 1,5 szklanki gęstego dżemu do przełożenia
opcjonalnie: roztopiona czekolada na polewę i migdały do dekoracji

Mąkę, masło i cukier puder siekamy, aż masło będzie w bardzo małych kawałkach. Dodajemy żółtka i cukier waniliowy - jeszcze chwilę siekamy, żeby wszystko się połączyło, następnie krótko zagniatamy (zbyt długo wyrabiane ciasto będzie twarde), zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na godzinę lub dwie.
Schłodzone ciasto dzielimy na 2 części, każdą rozwałkowujemy do wymiaru średniej tortownicy (ok. 23 cm średnicy). Pieczemy każdy spód 20-25 minut w temperaturze 220*C, aż nabierze złotego koloru.
Upieczone i przestudzone ciasto przekładamy dżemem, na wierzchu placka kładziemy deseczkę i obciążamy ją czymś - np. garnkiem z wodą. Polecam ten etap wykonywać w tortownicy (tej samej, której używaliśmy do pieczenia) z założonymi bokami, wtedy będziemy mieli pewność, że dżem nie wycieknie bokami.
Ciasto zostawiamy do "sprasowania" na minimum pół godziny. Smacznego:)

24 grudnia 2015

Pierniczki świąteczne na miodzie


Jeśli dziś się za nie zabierzecie, spokojnie zdążycie przed wigilijną kolacją (co prawda nie odleżą swojego czasu w lodówce, ale będą kruche i  smaczne). Idealnie zachowują kształt podczas pieczenia, przez co bardzo łatwo się je dekoruje, a i bez lukru wyglądają ślicznie. Przepis z książki Pawła Małeckiego.

Składniki (zrobiłam połowę porcji, tzn z 300 g mąki itd - wyszły 3 duże blachy pierników):

250 g miodu
250 g cukru trzcinowego
100 g masła
600 g mąki
10 g przyprawy do piernika
2 jajka
5 g sody oczyszczonej
10 g kakao

Miód z masłem roztapiamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali.
Mąkę, kakao, przyprawę do piernika, sodę i cukier przekładamy do dużej miski i mieszamy.
Następnie do suchych składników dodajemy jajka i roztopione masło z miodem.
Zagniatamy całość do momentu, aż uzyskamy jednolite ciasto.
Zawijamy je w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na 2-3 doby.
Po tym czasie, rozwałkowujemy ciasto na ok. 3 mm i wycinamy dowolne kształty.
Pieczemy ciasteczka ok. 8 - 10  minut w 180*C.
Ostudzone dekorujemy. Smacznego:)

24 października 2015

Najlepszy placek dyniowy


Odpowiednie ciasto na odpowiednią porę roku:)


Składniki:

2 szklanki puree z dyni*
1 1/2 szklanki śmietany kremówki
2/3 szklanki brązowego cukru
1/2 łyżeczki soli
2 całe jajka i jedno żółtko
2 łyżeczki  cynamonu
1 łyżeczka sproszkowanego imbiru
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki kardamonu

Kruchy spód z dowolnego, ulubionego przepisu.
Przykładowe TUTAJ

* Żeby zrobić domowe puree dyniowe, wystarczy upiec kawałki dyni do miękkości. Nie trzeba dodawać żadnego oleju, ewentualnie odrobinę wody podczas miksowania, jeśli jest zbyt gęste. Po szczegóły odsyłam TUTAJ.

Piekarnik rozgrzewamy do 220*C.
W dużej misce ubijamy jajka, cukier i przyprawy. Dodajemy puree i śmietankę. Mieszamy wszystko bardzo dokładnie.
Przelewamy nadzienie do blaszki wyłożonej surowym kruchym ciastem.
Pieczemy w 220*C prze 15 minut, następnie obniżamy temperaturę do 180*C i pieczemy jeszcze 45-55 minut, do czasu aż patyczek wbity w środek, będzie suchy.
Odstawiamy placek do ostygnięcia przez 2 godziny, podajemy z bitą śmietaną. Smacznego:)





3 kwietnia 2015

Kokosowe gniazdka

Wielkanocna forma kokosanek. Możecie znaleźć mnóstwo przepisów bazujących na mleku skondensowanym, ale zdecydowanie bardziej polecam tą lekką wersję. Są pyszne, miękkie w środku i chrupiące na brzegach. Samo przygotowanie to kwestia 15 minut, może nawet mniej:)

Składniki na 14 sztuk:

2 białka
130 - 150 g wiórków kokosowych (zależy od wielkości białek)
szczypta soli
50 g cukru pudru
MnM'sy z orzechami

Piekarnik rozgrzewamy do 170*C.
Białka roztrzepujemy z solą do momentu, aż utworzą jednolitą pianę, podobną do spienionego mleka w cafe latte - nie na sztywno!
Wsypujemy przesiany cukier puder i kilkoma szybkimi ruchami mieszamy z pianą.
Dosypujemy wiórki kokosowe i delikatnie łączymy. Masa powinna być gęsta i niezbyt lepka - tylko na tyle, by dało się z niej w dłoniach uformować kulkę.
Zwilżamy dłonie i formujemy z masy placuszki (ok. 1,5 łyżki na jeden). Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i w każdy delikatnie wciskamy 2- 3 MnM'sy.
Wstawiamy do piekarnika na 20 - 23 minuty, aż brzegi ładnie się zezłocą.
Po upieczeniu zostawiamy kokosanki na blaszce przez kilka minut, żeby nie pokruszyły się przy przekładaniu. Smacznego:)


20 grudnia 2014

Podstawowe kruche ciasteczka (zachowują kształt!)



Świetny przepis - baza, który jeszcze ani razu mnie nie zawiódł.  Możecie zaszaleć z najbardziej oryginalnymi foremkami - ciasteczka zachowują kształt po upieczeniu i doskonale nadają się do dekorowania a nawet do powieszenia na choince. Przepis z TEJ strony:)

Składniki:
175 g miękkiego masła
200 g drobnego cukru
2 duże jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
400 g lub więcej mąki pszennej (najlepiej włoskiej 00 )
1 łyżeczka proszku do pieczenia ½ łyżeczki soli

W jednej misce łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą - odstawiamy.
W drugiej misce masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Następnie pojedynczo dodajemy jajka, po każdym mieszamy. Wlewamy ekstrakt waniliowy.
Teraz suche składniki wsypujemy do masy maślano - jajecznej. Mieszamy dość energicznie ręką a następnie chwilę ugniatamy - do połączenia się składników. W razie potrzeby można dodać kilka łyżek mąki, ale nie przesadzamy, bo ciasto będzie zbyt twarde.

Dzielimy ciasto na 2 części, formujemy z każdej dysk o grubości ok. 2 cm, zawijamy porcje ciasta w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum 1 godzinę.

Po tym czasie kładziemy porcję ciasta na oprószonej mąką stolnicy i rozwałkowujemy na grubość ok. 3-5 mm. Wycinamy ciastka, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy przez 10-12 minut w 175*C. Po upieczeniu i ostygnięciu dekorujemy. Smacznego:)



30 listopada 2014

Top 3 słodkości na prezent/świąteczną przekąskę


Wybór na podstawie komentarzy, opinii wszystkich poczęstowanych i moich osobistych preferencji:)
Idealnie nadają się do tego, żeby zapakować je w błyszczącą torebkę i podarować komuś bliskiemu. Poza tym są doskonałym urozmaiceniem na świątecznym stole oraz andrzejkowym/sylwestrowym/urodzinowym spotkaniu.




                                          

19 kwietnia 2014

Klasyczne brownies


Nowy gość na naszym świątecznym stole. Można się zastanawiać, czy to dobry zamiennik dla bab i mazurków, ale ja zawsze uważam, że taka ilość czekolady jest dobrym zamiennikiem dla wszystkiego. Poza tym w ferworze przygotowań, przyjemnie jest mieć świadomość, że możemy zrobić pyszny deser dla całej rodziny, przy użyciu tylko jednej miski, jednej łyżki i niewielkiego nakładu czasu. Przepis z tej strony.



Składniki:

150g gorzkiej czekolady, posiekanej
113g niesolonego masła pokrojonego w kostkę
15g kakao w proszku
200g białego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 duże jajka
95g mąki
¼ łyżeczki soli
125g mlecznej posiekanej czekolady lub łezek czekoladowych (opcjonalnie)

Piekarnik rozgrzewamy do 180*C. Spód kwadratowej formy o boku 20 cm wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem.

W dużej misce ze stali nierdzewnej umieszczonej nad garnkiem z gotującą się na małym ogniu, parującą wodą (miska nie może dotykać tafli wody) umieszczamy posiekaną gorzką czekoladę i masło.

Po roztopieniu zdejmujemy znad parującej wody, dodajemy kakao i cukier. Następnie wlewamy ekstrakt waniliowy i wbijamy jajka (po jednym, dokładnie mieszając przed dodaniem następnego).
Na koniec wsypujemy mąkę, sól i kawałki mlecznej czekolady (jeśli ich używamy). Dokładnie mieszamy.

Wylewamy masę do przygotowanej formy i pieczemy przez 25 – 30 minut, lub do momentu, aż 
patyczek po nakłuciu ciasta będzie ubrudzony masą i kilkoma wilgotnymi grudkami ciasta (zajęło mi to jedynie 20 min)

Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy do ostygnięcia. Możecie dodatkowo udekorować je polewą w stylu Jacksona Pollocka. To ciasto dobrze nadaje się do mrożenia. Smacznego:) 



19 grudnia 2013

Białe czekoladki ("stogi siana")


Magia prostoty. Jak powiedziałaby Nigella: "minimum effort, maximum pleasure". Znacznie zmodyfikowany przepis pochodzi z tej strony.



Składniki na ok. 30 sztuk:

350g białej czekolady
45g prażonych, solonych orzeszków ziemnych
40g prażonych orzechów laskowych
50g suszonej żurawiny
50g solonych precli (ew. paluszków)

Posiekaną czekoladę roztapiamy w misce umieszczonej nad garnkiem z gotującą się wodą (ostrożnie i na małym ogniu – biała czekolada łatwo się przypala).

Orzechy laskowe i żurawinę grubo siekamy (wystarczy na połowę). Precle łamiemy na ok. 1,5 cm kawałki (mniej więcej na 3 części każdy).

Do roztopionej czekolady dodajemy wszystkie pozostałe składniki i mieszamy dokładnie.

Masę wykładamy na tacę wyłożoną papierem do pieczenia. 1 czekoladka to ok. ½ łyżki masy.
Jeśli uznacie, że mieszanka jest zbyt płynna, odczekajcie 10 minut przed nakładaniem.

Schładzamy w lodówce, aż stwardnieją. Można je mrozić w plastikowym pojemniku przez kilka tygodni. Smacznego:) 



8 grudnia 2013

Ciasto poczwórnie czekoladowe




Jedno z lepszych czekoladowych ciast, jakie jadłam. Nie należy do lekkich, ale nie jest też tak gliniaste, jak brownie. Intensywny, czekoladowy smak zwala z nóg:) Jako wielbicielka białej czekolady, która czekoladą nie jest, przymierzam się do upieczenia go właśnie w białej wersji.
Przepis z "Feast" pięknej Nigelli #teamnigella.

Składniki:

200g mąki
½ łyżeczki sody oczyszczonej
50g kakao
275g drobnego cukru
175g miękkiego, niesolonego masła
2 duże jajka
1 łyżka ekstraktu z wanilii
80ml kwaśnej śmietany
125ml wrzątku
175g posiekanej, ciemnej czekolady (ew. mlecznej, jeśli wolicie)

Syrop:

1 łyżeczka kakao
125ml wody
100g drobnego cukru

Dodatkowo:

25g ciemnej czekolady*

Wszystkie potrzebne składniki, które stoją w lodówce, wyjmujemy wcześniej, żeby osiągnęły temperaturę pokojową.

Rozgrzewamy piekarnik do 170*C. Keksówkę o pojemności 900g (21 x 11cm, 7,5cm głębokości lub inna o podobnej pojemności) wykładamy natłuszczoną folią, zostawiając margines wystający poza brzegi formy. Możemy pominąć ten krok, jeśli używamy formy silikonowej.

Mąkę, sodę, cukier, kakao, jajka, masło, wanilię i kwaśną śmietanę umieszczamy w misce i miksujemy wszystko na gładką, jednolita masę. Gumową łopatką zbieramy całe ciasto ze ścianek naczynia i miksujemy ponownie wlewając jednocześnie wrzątek.

Teraz do ciasta dodajemy kawałki czekolady, mieszamy gumową łopatką.
Gotową masę przelewamy do przygotowanej formy i wstawiamy do piekarnika na ok. 1 godzinę. Kiedy ciasto będzie gotowe na wierzchu pojawi się podłużne pęknięcie a wbity w środek drewniany patyczek powinien wyjść czysty (choć możemy się spodziewać niewielkiego, czekoladowego „zabrudzenia”).

Kiedy ciasto piecze się już 45 – 50 minut, zanim je wyjmiemy, możemy zabrać się za przygotowanie syropu.
Wszystkie jego składniki umieszczamy w małym garnuszku i gotujemy ok. 5 minut. Można potrzymać go na ogniu nieco dłużej, do momentu, aż cukier zacznie się karmelizować i uzyskamy gęstą, ciemnobrązową, intensywnie kakaową polewę.

Po wyjęciu ciasta z piekarnika pozostawiamy je w blaszce. Nakłuwamy wierzch wykałaczką w różnych miejscach. Równomiernie polewamy ciasto syropem, część spłynie na boki, część zostanie wchłonięta do środka.

Odstawiamy ciasto do całkowitego ostygnięcia i dopiero wtedy wyjmujemy je z formy. Pozostawione 25 g ciemnej czekolady tniemy/ścieramy na nieregularne wiórki i kawałki, które rozsypujemy na wierzchu ciasta bez większego porządku.

0*Zamiast gorzkiej czekolady można pójść o krok dalej w kierunku miażdżycy tętnic i, tak jak ja, użyć karmelowego batonika w mlecznej czekoladzie.


23 listopada 2013

Świątecznie smakujące ciasto czekoladowe

Jedna z najlepszych rzeczy, jakich próbowałam tej jesieni. Ciasto jest niesamowicie wilgotne, intensywne, pyszne. Koniecznie dodajcie wszystkie przyprawy z przepisu (zwłaszcza mielone goździki).
Przepis z "Nigella Christmas".

Składniki:

150g posiekanej, gorzkiej czekolady
150g miękkiego masła
6 dużych jajek
250g cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
100g mielonych migdałów
1 łyżeczka cynamonu
Szczypta mielonych goździków
Skórka z 1 klementynki
4 łyżeczki  rozpuszczalnego espresso w proszku

Na polewę:

Sok z jednej klementynki
15g masła
1 łyżka cukru
¼ łyżeczki cynamonu
50g migdałów w płatkach*

Wszystkie potrzebne składniki wyciągamy wcześniej z lodówki, żeby osiągnęły temperaturę pokojową. Szczególnie ważna jest temperatura jajek – jeśli są zimne, włóż je do miski i zalej ciepłą (nie gorącą) wodą na 10 minut.

Rozgrzewamy piekarnik do 180*C, boki okrągłej formy o średnicy 23cm smarujemy masłem, spód wykałdamy papierem do pieczenia.

Roztapiamy czekoladę razem z masłem w mikrofalówce (wg instrukcji producenta), lub na parze, nad garnkiem z wrzącą wodą. Odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.

Ubijamy jajka z cukrem i wanilią do momentu, aż utworzą gęstą, jasną masę, o konsystencji przypominającej mus. Powinny podwoić lub nawet potroić swoją objętość.
Delikatnie wmieszaj do jajek zmielone migdały, cynamon, goździki, skórkę z klementynki i espresso, starając się nie utracić puszystości masy. Na koniec dodajemy roztopioną czekoladę z masłem, ostrożnie mieszamy.
Wlewamy ciasto do przygotowanej formy, wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 35 – 40 minut. Wierzch powinien być sztywny, lecz środek odrobinę lepki i wilgotny.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na metalową kratkę, przykrywamy czystą ściereczką i zostawiamy do ostygnięcia.

Żeby zrobić polewę wlewamy sok z klementynki na małą patelnię razem z masłem cukrem i cynamonem. Pozwalamy wszystkiemu delikatnie bulgotać na małym ogniu przez około 1 minutę, aż zacznie się karmelizować. Dopiero wtedy dodajemy migdały. Mieszamy wszystko dokładnie, a potem potrząsamy patelnią od czasu do czasu. Zależy nam na uzyskaniu lśniących migdałów, oblepionych pachnącym, pomarańczowym tofi – na patelni nie powinien zostać żaden płyn.
Przekładamy orzechy na talerz do przestygnięcia.
W tym czasie wyjmujemy ciasto z formy.
Dekorujemy  wierzch przygotowanymi migdałami, podajemy z Cointreau. Smacznego:)

*bardzo dobrze (jeśli nie lepiej) spawdziły się posiekane migdały
** różnica w kolorze którą widzicie na przekroju ciasta (ostatnie zdjęcie), to marcepan, który dodałam - opadł na spód i roztopił się podczas pieczenia (pasował idealnie). Bez niego całość wygląda tak, jak górna połowa ciasta.
 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Durszlak.pl